Impresje

wtorek, 24 lutego 2015

LEGION

Tytuł: Legion
Pierwsze wydanie: 2013
Autorka: Elżbieta Cherezińska

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
ISBN: 978-83-7785-221-7
Stron: 800




Jak to nie zachwyca mnie "Legion" Cherezińskiej, jeśli tysiąc razy czytałam, że innych zachwyca? A tak to. Może dlatego, że spodziewałam się powieści o wojnie, a dostałam ośmiusetstronicowy scenariusz serialu. Też o wojnie, co prawda, ale gdybym preferowała takie ujęcie tego tematu, to obejrzałabym "Czas honoru", a nie wypożyczała grubą książkę z biblioteki. Nie twierdzę, że "Legion" nie ma żadnych zalet, bo ma, i to sporo, ale nie mogę przecież nie wspomnieć o tych kilku sprawach, które mnie uwierały w trakcie czytania.

sobota, 14 lutego 2015

Moje słuszne poglądy nasz wszystko III - Spoilery

Od czasu do czasu ożywa na chwilę dyskusja o kondycji i znaczeniu blogów książkowych, zwłaszcza na tle stron o innej tematyce. Niektórzy blogerzy czują się niesłusznie niedoceniani, inni utrzymują, że na statystykach im nie zależy, bo pisanie o książkach to ich pasja.

Źródła i cele tej pasji mogą być jednak bardzo różne, a co za tym idzie różne są też sposoby jej realizowania. Bardzo uogólniając, można podzielić blogerów na takich, którzy skupiają się na zachęceniu lub zniechęceniu potencjalnych czytelników do danej książki, oraz autorów głębszych analiz adresowanych głównie do osób, które omawianą pozycję już znają. 

Od jednych i drugich wymaga się (przynajmniej teoretycznie) poparcia opinii rzeczowymi argumentami, przy czym zdradzanie fabuły jest zdecydowanie źle widziane. Nie raz i nie dwa docierały do mnie odgłosy oburzenia ze strony autora albo wydawnictwa, które miało do blogera pretensje o spoilery (jeśli ktoś zna sensowny odpowiednik tego słowa w języku polskim, to proszę o uświadomienie mnie w tym względzie) zawarte w recenzji/opinii. Nie chodziło, oczywiście, o mnie - rzadko piszę o polskiej literaturze współczesnej, której twórcy są pod tym względem szczególnie wrażliwi, a nawet gdybym pisała częściej, to przecież i tak mało kto by to przeczytał i skrytykował;). 

wtorek, 10 lutego 2015

Bric-à-brac

Wpadłam na pomysł tego wpisu podczas niedawnych porządków w naszej skromnej biblioteczce. Zmieniałam wtedy system rozmieszczenia książek na półkach na bardziej tematyczny, więc moją uwagę przyciągnęły pozycje, które nie pasują do niczego, albo wyróżniające się jeszcze w inny sposób. Niektóre z nich nadają się tylko na śmietnik, ale ja nie jestem w stanie pozbyć się w ten sposób żadnej książki, nawet jeśli jestem pewna, że nigdy jej nie przeczytam.

środa, 4 lutego 2015

Ateista w literaturze II

UWAGA: SPOILERY

Wyobrażałam sobie, że wpis z tego cyklu pojawi się tutaj co najwyżej kilka razy w roku, ale okazało się, że ateizm nie jest - jak wcześniej sądziłam - prawie zupełnie nieobecny w literaturze. Na temat ten natknęłam się tym razem w opowiadaniu "Chłopiec z Polski" i w powieści "Gra Endera" Orsona Scotta Carda.

W opowiadaniu wątek polski jest - ku mojemu zaskoczeniu - spleciony właśnie z wątkiem ateizmu. Akcja toczy się w odległej przyszłości, ale Polacy, którzy się w tym utworze pojawiają (dziadkowie Endera), mają poglądy jak modelowy słuchacz Radia Maryja, tzn. są ortodoksyjnymi katolikami, ich idolem jest Jan Paweł II i uważają, że wszystko, co złe, to przez Żydów, ateistów i Niemców.