Tytuł: Przekleństwo Adama. Przyszłość bez mężczyzn (Adam's Curse. A Future Without Men)
Autor: Bryan Sykes
Tłumaczenie: Zofia Łomnicka
Pierwsze wydanie: 2003
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ISBN: 978-83-7469-633-3
Stron: 243
Ocena: 3+/5
Narzekałam niedawno na treść blurba zamieszczonego na jednej z książek wydanych przez Prószyński i S-ka, więc teraz dla równowagi pochwalę tę firmę za serię "Na ścieżkach nauki". W ramach tego cyklu od 1995 roku publikowane są książki autorstwa znanych i cenionych na całym świecie naukowców, popularyzujące różne dziedziny wiedzy, przy czym dominują raczej nauki ścisłe. Seria liczy już sobie kilkadziesiąt tytułów, ja przeczytałam dopiero trzy (łącznie z tym), ale mam zamiar się poprawić:).
Autor: Bryan Sykes
Tłumaczenie: Zofia Łomnicka
Pierwsze wydanie: 2003
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ISBN: 978-83-7469-633-3
Stron: 243
Ocena: 3+/5
Narzekałam niedawno na treść blurba zamieszczonego na jednej z książek wydanych przez Prószyński i S-ka, więc teraz dla równowagi pochwalę tę firmę za serię "Na ścieżkach nauki". W ramach tego cyklu od 1995 roku publikowane są książki autorstwa znanych i cenionych na całym świecie naukowców, popularyzujące różne dziedziny wiedzy, przy czym dominują raczej nauki ścisłe. Seria liczy już sobie kilkadziesiąt tytułów, ja przeczytałam dopiero trzy (łącznie z tym), ale mam zamiar się poprawić:).
"Przekleństwo Adama" wypożyczyłam, szczerze mówiąc, ze względu na intrygujący podtytuł: "Przyszłość bez mężczyzn". Skojarzył mi się z "Seksmisją" Machulskiego, który to film uważam za zabawny, mimo że jest tak straszliwie mizoginistyczny. Zastanawiałam się, jak Bryan Sykes, genetyk, profesor Uniwersytetu Oksfordzkiego, wyobraża sobie świat bez panów i co, według niego, miałoby doprowadzić do takiej sytuacji. Może kobiety odpłacą kiedyś mężczyznom za tysiąclecia poniżania i wykorzystywania i pewnego dnia jakoś się ich pozbędą? Zdaniem Sykesa jeśli będziemy wystarczająco cierpliwe (trzeba czekać, być może, 125 tysięcy lat), to panowie wyginą sami z siebie, a nasze sumienia pozostaną czyste:).
O tym autor pisze na samym końcu. Wcześniej dowiadujemy się, jak ustalono, co w przypadku człowieka determinuje płeć dziecka, dlaczego istnieje rozmnażanie płciowe i po co nam w ogóle dwie płcie. Sporo tu historii genetyki, ale wbrew pozorom to jest bardzo ciekawe, w każdym razie dla takich laików jak ja, którzy lekcje biologii na ogół przesypiali. Postaram się przytoczyć tu najważniejsze informacje, żeby usystematyzować i utrwalić sobie nowo zdobytą wiedzę;).

