Impresje

niedziela, 31 października 2010

Jesiennie

(Chwilowo trzeba od razu rozwinąć cały post, żeby widzieć wklejony pokaz slajdów i filmiki na youtube. Nie wiem, dlaczego).

Pogoda w Krakowie była dzisiaj przepiękna, toteż wybraliśmy się na spacerek. Z pętli autobusowej Zakamycze, przez Lasek Wolski, Kopiec Piłsudskiego i zielonym szlakiem na Kopiec Kościuszki. Szkoda, że tak wcześnie zaczęło się ściemniać.
Zdjęcia można też obejrzeć na picasie.




***   ***   ***


Jesień to moja ulubiona pora roku. I zapewne nie tylko moja, przecież napisano na jej temat milion piosenek. Oto kilka z nich:


Fasolki, "A to jeż"
Nie znalazłam na youtube oryginalnego teledysku, a pamiętam, że trochę się go bałam:). Tylko po co ten spoiler w tytule?





Eva Cassidy, "Autumn leaves"
Najlepsze, najbardziej przejmujące wykonanie tego utworu, jakie znam.






Adam Aston, "Jesienne róże"





Natasza Zylska, "Kasztany"
Niestety nie można umieszczać filmiku poza youtube, więc polecam LINK.



Sława Przybylska, "Pamiętasz, była jesień"





Maryla Rodowicz, "Remedium"





Czesław Niemen, "Wspomnienie"




Oraz "51" TSA w stopce bloga.

***

Generalnie same starocie, może dlatego, że o jesieni już się chyba nie śpiewa.

2 komentarze:

  1. Uwielbiam jesień. Chociaż u mnie, w Zakopanem, robi się coraz bardziej zimowo :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę Ci trochę mieszkania tak blisko gór. Bardzo lubię Tatry, polskie i słowackie, ale dla mnie dostępne są raczej tylko latem i wczesną jesienią. Znam swoje ograniczone możliwości i śnieg oznacza dla mnie koniec sezonu. (Raz się tylko wybrałam w lutym na spacer Doliną Chochołowską, przez Przełęcz Iwaniacką, do Doliny Kościeliskiej i cały czas się bałam, że utknę w jakiejś zaspie albo wpadnę do strumyka płynącego pod śniegiem).

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa". Z drugiej strony lubię meandrujące dyskusje, więc komentarze nie na temat również są tu mile widziane;).