Impresje

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cyberpunk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cyberpunk. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 listopada 2009

DIAMENTOWY WIEK


Tytuł: Diamentowy wiek
Autor: Neal Stephenson
Pierwsze wydanie: 1995

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok: 1997
Stron: 555
Ocena: 3/5

Można nie lubić książek Stephensona, ale nie można nie doceniać rozmachu kreowanych przez niego rzeczywistości. Ich struktura jest zawsze bardzo dobrze przemyślana, każdy detal jest dopracowany. Nie inaczej jest w "Diamentowym wieku". Czego jak czego, ale detali jest tu mnóstwo, za to fabuły jakby mniej.

Już pierwsze zdanie sugeruje, że nie jest to powieść, której akcja rozgrywa się współcześnie. "Dzwony świętego Marka biły z wysoka kuranty, gdy Pączek podjechał na łyżworolkach pod salon fikacji, aby znowelizować czaszkolet". Od razu wyjaśniam: chodzi o "nanokalibrową wyrzutnię pocisków", umieszczaną w czole. Mamy więc drugą połowę XXI wieku, prawdopodobnie ostatnie ćwierćwiecze, nie potrafię tego bardziej doprecyzować. Państwa, a nawet  franszulaty znane z wcześniejszej "Zamieci", nie istnieją. Większość ludzi dla własnego bezpieczeństwa przyłącza się do jakiejś gromady/plemienia.

wtorek, 13 października 2009

ZAMIEĆ

TYTUŁ: Zamieć
AUTOR: Neal Stephenson
PIERWSZE WYDANIE: 1992


WYDAWNICTWO: Zysk i S-ka
ROK: 1999
STRON: 494


OCENA: 4-/5

Wizytówka głównego bohatera tej powieści przedstawia go tak: HIRO PROTAGONISTA/ Ostatni z wolnych hakerów/ Najlepszy szermierz na świecie/ Współpracownik Centralnej Korporacji Wywiadowczej/ Specjalność: wywiad programowy/ (muzyka, filmy & mikrokody).

Ma ok. 30 lat, ciemną karnację, skośne oczy, dredy i dwa samurajskie miecze; no i oczywiście przeważnie ma przy sobie komputer. Przede wszystkim jest hakerem, ale ponieważ brzydzi się pracą w korporacji, a o pracę dla freelancera trudno, imał się już bardzo różnych zajęć: był kapralem w Państwowych Siłach Bezpieczeństwa Wolnych Farm, dowozicielatorem w Pizza CosaNostra SA, by ostatecznie skupić się na zbieraniu danych dla CKW w nadziei, że komuś się przydadzą i że mu za nie zapłaci.

czwartek, 24 września 2009

NEUROMANCER

TYTUŁ: Neuromancer
AUTOR: William Gibson
PIERWSZE WYDANIE: 1984

WYDAWNICTWO: Zysk i S-ka
ROK: 1996
STRON: 254

OCENA: 4/5

Nie lubię science fiction, ani w filmach, ani tym bardziej w książkach. Toteż staram się omijać te pozycje szerokim łukiem. Nie zawsze mi się udaje, no i właściwie to bardzo dobrze, bo "Łowca androidów" albo "Matrix" (widziałam tylko pierwszą część) były całkiem interesujące. Głównie ze względu na warstwę wizualną.
Warstwy tej nie ma w książkach sf, w zamian za to zawierają one mnóstwo pojęć, których laik taki jak ja nie rozumie.

"Neuromancer" trafił w moje ręce raczej przypadkowo. Krążyłam między bibliotecznymi półkami w poszukiwaniu czegoś ciekawego do poczytania, tytuł z czymś mi się kojarzył, więc wypożyczyłam tę książkę. Dopiero w domu zauważyłam dopisek, zamieszczony na okładce pod tytułem i nazwiskiem autora: "Kultowa powieść cyberpunkowa". Co prawda bardziej orientowałam się, czym jest steampunk, naturalnie tylko ze słyszenia. Książka jest stosunkowo cienka, więc pomyślałam sobie, że spróbuję.