Impresje

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Socjologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Socjologia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 października 2010

EUROPA - niedokończona przygoda

Tytuł: Europa - niedokończona przygoda (Europe An Unfinished Adventure)
Autor: Zygmunt Bauman
Pierwsze wydanie: 2004
Tłumaczenie: Tomasz Kunz
Wydawnictwo Literackie
ISBN: 83-08-03702-X
Stron: 215

Ocena: 4/5

Wypożyczyłam sobie tę książkę jako kontynuację "Strzelb, zarazków i maszyn" Jareda Diamonda. Diamond dowodził w swej książce, że decydujący wpływ na tempo oraz sposób rozwoju społeczeństw zamieszkujących różne kontynenty miały, ogólnie mówiąc, lokalne warunki geograficzne. Miażdżąca przewaga Europejczyków (zwłaszcza militarna) w epoce wielkich odkryć geograficznych nie była, jego zdaniem, przypadkowa, ale jej źródłem nie były jakieś wyjątkowe przymioty intelektualne naszych przodków, lecz czynniki środowiskowe, które stworzyły im lepsze "startowe" możliwości niż mieszkańcom Australii, Afryki, Ameryk i większej części Azji. 
Wówczas, w XV-XVI wieku, rozpoczęła się ekspansja Europejczyków, europejskiego stylu życia i systemu wartości we wszystkich możliwych kierunkach. Bardzo długo "cywilizowany" równało się "europejski" lub "zgodny z europejskimi standardami". Ostatnio to się zmienia. Powstaje pytanie: co dalej? 
Zygmunt Bauman, znany i uznany socjolog i filozof, próbuje odpowiedzieć na to pytanie w tej właśnie książce. 

Zaczęłam ją czytać chyba w lipcu, a skończyłam dopiero przedwczoraj. Jest bardzo przystępnie napisana, a jej lektura nie sprawia problemów nawet osobie, która z socjologią nie ma na co dzień nic wspólnego (mówię tu choćby o sobie;)). Skąd zatem ta zwłoka? Otóż zirytowało mnie nieco przedstawione na pierwszych stronach jakieś takie idealistyczne pojmowanie naszego kontynentu, jako misji, oraz opisywanie pierwszych eksporterów europejskości jako wędrowców, "awanturników", poszukiwaczy przygód, niespokojne duchy. Przecież to byli najpierw: żołnierze, kupcy i księża, działający w imieniu i na rzecz europejskich monarchii i organizacji handlowych, a potem: nadwyżki z przeludnionej Europy, szukające szczęścia i chleba poza jej granicami. Z zastanymi w nowym miejscu autochtonami, ich stylem życia i tradycjami, z tamtejszym środowiskiem naturalnym jedni i drudzy robili, co chcieli. Zyski w dużej części transferowano do Europy. No i gdzie ta szlachetna misja?

wtorek, 7 września 2010

UCIECZKA OD WOLNOŚCI

Tytuł: Ucieczka od wolności (Escape from Freedom)
Autor: Erich Fromm
Pierwsze wydanie: 1941
Przedmowa: Franciszek Ryszka
Tłumaczenie: Olga i Andrzej Ziemilscy
Wydawnictwo: Czytelnik
ISBN: 83-07-02357-2
Stron: 276

Nazwisko Ericha Fromma oczywiście obijało mi się o uszy od czasu do czasu, ale szczerze mówiąc, nie kojarzyło mi się z niczym konkretnym. (Po tym jak wyznałam, że przeczytałam "Zmierzch" Stephanie Meyer, nic mnie już chyba bardziej nie pogrąży, więc przyznaję się i do tego;)). "Ucieczka od wolności" wydawała mi się kolejną klasyczną pozycją, którą wypada znać. I jest nią rzeczywiście. Wydaje mi się jednak, że dla wielu czytelników, zwłaszcza takich, którzy (jak ja) rzadko (albo nigdy) sięgają po książki z zakresu psychologii albo filozofii, może być czymś więcej - źródłem bodźców do snucia refleksji i autorefleksji na kilka ładnych tygodni. W każdym razie tak właśnie jest w moim przypadku i chociaż na ogół oszczędzam osobom postronnym słuchania i czytania moich "przemyśleń", to tym razem powstrzymać się nie mogę i niektóre opublikuję;). To te pisane kursywą.