Impresje

niedziela, 29 maja 2016

Moje słuszne poglądy na wszystko VI - prawo jazdy w Krakowie

Główną przyczyną przedłużającej się ciszy na moim blogu był kurs prawa jazdy, na który zapisałam się w lutym i który niedawno szczęśliwie zakończyłam. Zdołałabym zapewne załatwić to szybciej, gdyby wykłady i jazdy nie kolidowały mi z pracą.

Postanowiłam przygotować się gruntownie do zdania egzaminu teoretycznego i praktycznego, co było o tyle trudne, że pochodzę z rodziny niezmotoryzowanej, więc pewne kwestie oczywiste dla innych dla mnie wcale takie nie były. Mimo to udało mi się zdać za pierwszym razem i teorię, i praktykę, choć oczywiście miałam też sporo szczęścia, zwłaszcza w przypadku praktyki na mieście;). Poniżej kilka informacji i refleksji, może okażą się dla kogoś pomocne, szczególnie jeśli zamierza zdawać w Krakowie.

piątek, 29 kwietnia 2016

ROSS POLDARK

Tytuł: Ross Poldark
Tłumaczenie: Tomasz Wyżyński
Pierwsze wydanie: 1945
Autor: Winston Graham

Wydawnictwo: Czarna Owca
Seria: Dziedzictwo rodu Poldarków (cz.1)
ISBN: 978-83-8015-165-9
Stron: 464

Nie każdy potrafi pisać równie dobrze jak Jane Austen – rzecz niby oczywista, ale szczególnie mnie to irytuje, kiedy sięgam po powieść, której akcja rozgrywa się właśnie w tamtej epoce: wtedy zawsze towarzyszy mi cicha nadzieja, że kolejnemu autorowi udało się równie inteligentnie i stylowo przedstawić ówczesne charaktery i relacje międzyludzkie, i niezmiennie doznaję rozczarowania.

piątek, 15 kwietnia 2016

CZAS KOR-U. JACEK KUROŃ A GENEZA SOLIDARNOŚCI

Tytuł: Czas KOR-u. Jacek Kuroń a geneza Solidarności
Pierwsze wydanie: 2011
Autor: Andrzej Friszke

Wydawnictwo: Znak, Instytut Studiów Politycznych PAN
ISBN: 978-83-240-1813-0, 978-83-60560-74-5
Stron: 613




Śledzę uważnie to, co się wyprawia na naszej scenie politycznej. Zamiast aktorów snują się po niej kaskaderzy, którymi dyryguje autor dramatu i zarazem reżyser ukryty przed publicznością w budce suflera. Spektakl jest żenujący. Ten teatr potrzebuje gruntownej reformy, ale brakuje autorytetu, osobowości odpowiedniego formatu, której z pełnym zaufaniem moglibyśmy powierzyć tę sprawę.

Najgorsze jest jednak to, że znaczna część społeczeństwa nie dostrzega problemu, albo dostrzega, ale siedzi cicho, konsumując ochłapy w postaci 500 zł. Dopiero teraz widać, jak bardzo nie dojrzeliśmy jeszcze do demokracji i do bycia Europejczykami. Takie egoistyczne i krótkowzroczne nastawienie Polaków mogłaby zmienić odpowiednia edukacja: uczenie tolerancji, empatii, współpracy, odpowiedzialności za siebie i współodpowiedzialności za środowisko, w którym się żyje, pokazywanie jak działa państwo na szczeblu lokalnym i centralnym, tego co jest możliwe, a co jest tylko pustą obietnicą. Długofalowe działania w tym zakresie mogłyby przynieść skutek, ale są znacznie mniej spektakularne niż kolejny apel ku czci, więc raczej nie spodziewam się wysypu tego typu projektów, przynajmniej nie ze strony rządzących polityków.

piątek, 25 marca 2016

KOBIETA EPOKI WIKTORIAŃSKIEJ. TOŻSAMOŚĆ, CIAŁO I MEDYKALIZACJA

Tytuł: Kobieta epoki wiktoriańskiej. Tożsamość, ciało i medykalizacja
Pierwsze wydanie: 2013 (chyba)
Autorka: Agnieszka Gromkowska-Melosik

Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza "Impuls"
ISBN: 978-83-7850-513-6
Stron: 191


Tak, tak, to kolejna książka o tym, jak w XIX wieku ciemiężono kobiety. Na tamtym etapie rozwoju ludzkości klasyczna metoda "za włosy i do jaskini" stała się już nieco zbyt kontrowersyjna (przynajmniej wobec białych kobiet z zamożnych warstw społeczeństwa), wymyślono więc nowe, ale cel pozostał ten sam: kobieta ma rodzić i wychowywać dzieci, ładnie wyglądać, sprzątać jaskinię, gotować - oczywiście najlepiej w milczeniu, no chyba że akurat postanowi wygłosić pean na cześć swego pana i władcy.